Praca nauczyciela

w szkole

Z okazji reformy w szkolnictwie postawiłam zabrać głos w tej sprawie. Jestem jeszcze z czasów, kiedy podstawówka miała 8 lat i potem szło dalej. Pamiętam też czasy jak wchodziło gimnazjum i jak wszyscy krzyczeli, że nie chcą reformy. Dziś – przypuszczam – Ci sami krzyczą, że nie chcą tej nowej reformy – pomimo tego, że ta przywróci wcześniejszy podział. A wiecie dlaczego krzyczą? Bo się boją zmian, nie umieją się dostosowywać. Boją się, że stracą pracę i tak dalej… NAUCZYCIELE. Ja rozumiem, ze można się bać, ale na litość boską – trzeba patrzeć trochę obiektywnie a nie tylko na swój stołeczek. Zresztą – ja uważam, że dobry nauczyciel sam się obroni swoją pracą i podejściem do młodzieży i nie ma się czego obawiać. A ci inni – powinni się przekwalifikować jeśli stracą pracę i tyle. Czy mnie ktoś pyta – czy umiem odnaleźć się na rynku pracy? Czy mi ktoś pomaga? Otóż nie. Żyjemy w czasach, kiedy z dnia na dzień może się coś zmienić i może być konieczność przekwalifikowania się i tyle. Takie życie, po prostu. I nie ma co narzekać!!!