Pływanie

basen

Miałam mnóstwo planów na dzień dzisiejszy. Już od dawna chciałam wrócić do pływania – było to niegdyś moje hobby, ale potem niestety obowiązki dnia powszedniego sprawiły – że nie miałam czasu chodzić na basen. A dziś przede wszystkim czekała mnie rozmowa z szefem. Niby nic strasznego, chciałam jedynie przedstawić mu swoje propozycji co do dalszych działań, ale biorąc pod uwagę, że zwykle niezbyt przychylnie patrzy na takie plany, trochę się obawiałam co wyniknie z tej rozmowy. Do tego w drodze do pracy przypomniałam sobie, że mam dziś wizytę u pani adwokat i muszę wcześniej wyjść. To dość ważne, bo to dobry adwokat z Gdyni i trudno jest się umówić tak z biegu… Tym sposobem rozmowa z szefem spełzła raczej na tematykę mojego wcześniejszego opuszczenia stanowiska pracy. Nie obyło się bez małych ale, lecz koniec końców zdążyłam na spotkanie i załatwiłam wszystko, tak jak należy. Wracając do domu czekały mnie zakupy. Zaplanowałam sobie, że wreszcie kupię strój na basen i inne niezbędne akcesoria, bo te co mam – mają już dobre kilka lat… wiec dawno temu wyszły już z mody…   Ostatecznie nie mogłam się zdecydować, który strój wybrać więc wzięłam dwa z postanowieniem, że teraz już na pewno będę regularnie pływać. Takim to sposobem w końcu wylądowałam na basenie i z wielką przyjemnością przypomniałam sobie stare – panieńskie czasy:)