Codzienność

jesieńWakacje w pełni – nawet można powiedzieć, że już powoli zbliżają się do końca. Właściwie nie wiadomo kiedy to minęło – a zaraz będzie rozpoczęcie roku szkolnego i czas na powrót do szarej rzeczywistości jesienno-zimowej. Nie lubię zimna. Nie ma słońca, nie ma energii. Do tego ten ziąb… i wielkie puchowe kurtki i ciężkie buty…
Zastanawiałam się ostatnio – czy nie powinnam na sylwestra wybierać kierunku ciepłych krajów – albo na ferie. W celu podładowania sobie poziomu witaminy D3. Bo ta syntetyczna nie do końca na mnie działa – ja po prostu potrzebuje się wyleżeć w ciepłym i wtedy mogę działać. Tak więc logiczne wydaje się wyjechać w takie miejsce – żeby mieć pewność, że słonko poświeci:)